wyjątkowo, miłość, modnie, życie

Temat: Taras i ogród
Dziękuję za pomoc
Może zdjęcie tarasu pomoże - nie oddają one co prawda wielkość
tarasu ale innych nie mogę znaleźć.
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/81a0abc35683d7f8.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3cc45998f80e091d.html
Kostka brukowa ułożona jest w kształcie litery L a trawnik to
prostokąt. Ogrodzenie jest już wiklinowe, co delikatnie oddziela nas
od sąsiadów, mamy też wypoczynek i drewnianą piaskownice. Jak już
pisałam to pomysł na urządzenie tarasu już mam – chcemy zrobić
drewniany podest, drewniane skrzynie na krzewy i kwiaty, w rogu na
kostce chcemy w dużej drewnianej skrzyni posadzić drzewo. Taras jest
nad garażami, ziemi a raczej gliny jest ok. 20 cm, odwodnienia
pewnie prawie `żadnego stąd stojąca ciągle woda. Prawie nie
korzystamy z trawnika – bo jest on ciągle wilgotny a w deszczowe dni
zapada się jak się po nim chodzi, mężowi kilka razy noga wpadła po
kostkę.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,88460691,88460691,Taras_i_ogrod.html



Temat: Wyremontowana ul.Grzybowska
Aktualizacja z dn. 11.09.2009r.

Przy świeżo ułożonym, nowym chodniku w okolicy posesji Grzybowska 6 prowadzono już jakieś prace ziemne, których oczywiście nie można było wykonać w trakcie remontu. Na chwilę obecną uszkodzona i wyszczerbiona została NOWA, świeżo ułożona kostka brukowa i NOWE krawężniki. Galeria zdjęć uszkodzeń i piękny "trawnik" do obejrzenia pod tym linkiem (KLIK)

Panie Dyrektorze MZDiK M.CZYŻ - dlaczego jako osoba odpowiedzialna w imieniu miasta za remont ul.Grzybowskiej wydał Pan publiczne (czyli również moje) pieniądze na tak niechlujnie wykonaną i bezmyślnie prowadzoną inwestycje? Kiedy zmusi Pan wykonawcę do usunięcia usterek? Kiedy zostanie uzupełniona ziemia na trawnikach i choćby posiana trawa? Kiedy zostaną wymienione - oczywiście na koszt instytucji, która doprowadziła do uszkodzenia nowo ułożonych elementów - krawężniki i kostka brukowa?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,68,99898782,99898782,Wyremontowana_ul_Grzybowska.html


Temat: Betonowa kostka zalewa Warszawę - komentarz
Zobaczcie we Wrocławiu jak się układa kostki
Jeśli chcecie zobaczyć jak się układa porządnie granitowe kostki brukowe to
zapraszam do Wrocławia - Rynek i reszta centrum jest odnowiona (generalny
remont Rynku był przeprowadzony w 1997). Stare, zerwane kostki zostały ułożone
na nowo. Dla ciekawych link:

to zdjęcie oddaje obraz ulic przed remontem (bruk, asfalt i kto wie co jeszcze):

wroclaw.hydral.com.pl/10954,foto.html
a to po remoncie:

wroclaw.hydral.com.pl/004351,foto.html
Nie miałem zbyt wiele czasu i nie wybrałem idealnych zdjęc. Dla ciekawych jak
wygląda najpiękniejsze polskie miasto polecam tę stronę. Może Warszawa
podpatrzy jakieś pomysły...



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51,30687609,30687609,Betonowa_kostka_zalewa_Warszawe_komentarz.html


Temat: Rowery muszą jeździć między ludźmi
gość g napisał:

tak sciezki przecinaja sie tez np w Gdyni wiec nie wiem o co tyle
krzyku ??????????????????????????????????

NIe chodzi o to, ze sie przecinają ale o to ze w kazdym z obu tych miejsc jest
inaczej ułożona kostka brukowa - raz wygląda jakby to rowerzyści mieli
pierwszeństwo, raz piesi. Przecinać sie mogą, byle z głową. Tutaj jej zabrakło.
I o tym jest artykuł a zdjęcia to pokazują najlepiej. czy nikt na to nie
zwrócił uwagi?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,64,43360609,43360609,Rowery_musza_jezdzic_miedzy_ludzmi.html


Temat: Jeśli macie aparaty cyfrowe>>


From: JKK <jkkwytni@interia.pl
Użytkownik "Kubalonek" <drk@poczta.ats.plnapisał w


wiadomości


| Z własnego  doświadczenia-
| Przed  tynkowaniem  licho  mnie  podkusuło


obfotografowałem  wszystkie


| kable ( TV , alarm, elektryka).
A tradycyjnym nie da rady ;-) ?


No wlasnie :-)

Tania cyfrowka robi nedzne zdjecia (mam obecnie, wiem, co
pisze). Tani idiotenaparat robi o niebo dokladniejsze,
lepsze zdjecia.
Po kazdym etapie (np. zbrojenie fundamentow, lana plyta,
ocieplenia, potem wszystkie poszczegolne etapy stawiania
scian, lacznie z takimi detalami jak sposob budowania
sciany dzielacej blizniak + ocieplenie w srodku,
instalacje itd. itp.) - bralam kilka filmow i robilam
systematycznie zdjecia scian, sufitow, oraz detali. Mostwo
razy mi sie przydaly! Chocby do opinii pozarnika, ze
dzielaca blizniak sciana jest naprawde ppoz - wydal opinie
po dokladnym przestudiowaniu zdjec, bez wiercenia scian
:-). Poogladal etapy od fundamentow pod dach - trzy
albumy.
Nie liczylam zdjec, robilam wg subiektywnej koniecznosci
zarejestrowania wszystkiego, co bedzie schowane po
zakonczeniu budowy. Mysle, ze mam ponad 2.000...

Koszt filmow + odbitek + albumow zwrocil sie
wielokrotnie - chocby w dyskusjach z hydraulikami, ktorzy
schrzanili mi duzo - ale NIE ZABILAM zadnego z nich! ;-)
Usilujace pyskowac dzioby zamykali po pokazaniu im
dokumentacji foto. Zaznaczam - hydraulika byla jedyna
branza, co do ktorej sie stawialam, ze nie bede sie jej
uczyc. Koniec koncow - juz umiem...

No i - mily byl podziw w oczach kolejnych instalatorow,
np. bramy garazowej, gdy bezblednie wskazywalam im
miejsce, gdzie idzie ktoras belka stropowa (dom zbudowalam
w szkielecie drewnianym), do ktorej moga spokojnie
przymocowac ciezkie elementy bramy :-).

Przy doprowadzeniu do domu wodociagu nie musieli mi
przecinac kabla energetycznego - byl tez zarejestrowany na
zdjeciu :-).

Polecam uwadze dokladna rejestracje zakopanych kabli
(oswietlenie ogrodu, kabel do automatyki bramy, ktora
czeka na lepsze czasy) i rur - z uwzglednieniem jakichs
charakterystycznych punktow niezmiennych po zakonczeniu
budowy, zeby latwo bylo ocenic np. odleglosc od konca
kostki brukowej do kanalizy. Moze to byc drzewo, ktore
przetrwa budowe, slup konstrukcyjny ganku, okno, elewacja
klinkierowa, slowem - cos, co sie przyda do pomiarow. Foto
samego rowu bez punktow "zahaczenia", np. z ulozona w nim
rura jest malo przydatne, trudno ocenic nawet glebokosc
wykopu.

No i poza tym - po zakonczeniu budowy milo jest ogladac
"stan sprzed" ;-)

Joanna


Źródło: topranking.pl/1559/jesli,macie,aparaty,cyfrowe.php


Temat: Jeśli macie aparaty cyfrowe>>
to prawda ja kładłem rury z tworzywa w łazience teraz po latach miałbym
kłopot przy montażu czegokolwiek np półki czy kaczyka a dzięki fotografiom
mam wszystko :))pozdrawiam Pawel

| From: JKK <jkkwytni@interia.pl

| Użytkownik "Kubalonek" <drk@poczta.ats.plnapisał w
wiadomości

| Z własnego  doświadczenia-
| Przed  tynkowaniem  licho  mnie  podkusuło
obfotografowałem  wszystkie
| kable ( TV , alarm, elektryka).

| A tradycyjnym nie da rady ;-) ?

No wlasnie :-)

Tania cyfrowka robi nedzne zdjecia (mam obecnie, wiem, co
pisze). Tani idiotenaparat robi o niebo dokladniejsze,
lepsze zdjecia.
Po kazdym etapie (np. zbrojenie fundamentow, lana plyta,
ocieplenia, potem wszystkie poszczegolne etapy stawiania
scian, lacznie z takimi detalami jak sposob budowania
sciany dzielacej blizniak + ocieplenie w srodku,
instalacje itd. itp.) - bralam kilka filmow i robilam
systematycznie zdjecia scian, sufitow, oraz detali. Mostwo
razy mi sie przydaly! Chocby do opinii pozarnika, ze
dzielaca blizniak sciana jest naprawde ppoz - wydal opinie
po dokladnym przestudiowaniu zdjec, bez wiercenia scian
:-). Poogladal etapy od fundamentow pod dach - trzy
albumy.
Nie liczylam zdjec, robilam wg subiektywnej koniecznosci
zarejestrowania wszystkiego, co bedzie schowane po
zakonczeniu budowy. Mysle, ze mam ponad 2.000...

Koszt filmow + odbitek + albumow zwrocil sie
wielokrotnie - chocby w dyskusjach z hydraulikami, ktorzy
schrzanili mi duzo - ale NIE ZABILAM zadnego z nich! ;-)
Usilujace pyskowac dzioby zamykali po pokazaniu im
dokumentacji foto. Zaznaczam - hydraulika byla jedyna
branza, co do ktorej sie stawialam, ze nie bede sie jej
uczyc. Koniec koncow - juz umiem...

No i - mily byl podziw w oczach kolejnych instalatorow,
np. bramy garazowej, gdy bezblednie wskazywalam im
miejsce, gdzie idzie ktoras belka stropowa (dom zbudowalam
w szkielecie drewnianym), do ktorej moga spokojnie
przymocowac ciezkie elementy bramy :-).

Przy doprowadzeniu do domu wodociagu nie musieli mi
przecinac kabla energetycznego - byl tez zarejestrowany na
zdjeciu :-).

Polecam uwadze dokladna rejestracje zakopanych kabli
(oswietlenie ogrodu, kabel do automatyki bramy, ktora
czeka na lepsze czasy) i rur - z uwzglednieniem jakichs
charakterystycznych punktow niezmiennych po zakonczeniu
budowy, zeby latwo bylo ocenic np. odleglosc od konca
kostki brukowej do kanalizy. Moze to byc drzewo, ktore
przetrwa budowe, slup konstrukcyjny ganku, okno, elewacja
klinkierowa, slowem - cos, co sie przyda do pomiarow. Foto
samego rowu bez punktow "zahaczenia", np. z ulozona w nim
rura jest malo przydatne, trudno ocenic nawet glebokosc
wykopu.

No i poza tym - po zakonczeniu budowy milo jest ogladac
"stan sprzed" ;-)

Joanna

--
Zaloz prywatne forum:
http://forum.onet.pl



Źródło: topranking.pl/1559/jesli,macie,aparaty,cyfrowe.php


Temat: Pociągi na rynku wrocławskim
Ludzik zwany Marek 'Qrczak' Potocki, w wiadomosci
b8etajc7bpn5.@marek.kurczak.one.pl napisal:


Czy ktoś z was zna jakieś szczegóły dotyczące bocznicy, która po
wojnie była dociągnięta z okolic dw. Świebodzkiego do rynku we
Wrocławiu? Słyszałem że coś takiego istniało i służyło do wywózki
cegły do Warszawy.


Najprawdopodobniej takiej linii do Rynku w ogole nie bylo.
Przegladalem juz sporo starych zdjec Wroclawia - rowniez powojennych i
na podstawie tych zdjec ulozylem taka trase-

Dw.Swiebodzki (Marchijski) - ul.Podwale - pl.Wolnosci (tutaj mam fotki -
tory szly tam, gdzie jest parking samochodowy miedzy Muzeum
Etnograficznym a Hotelem Monopol) - ul.Siedmiu Kol - ul.K.Wielkiego
(stad tez fotke widzialem) - Slodowa (a dokladnie przestrzen powstala po
zburzeniu budynkow miedzy Slodowa a Zaulkiem Pokutniczym) -
pl.Dominikanski (tory biegly najprawdopodobniej! po terenie miedzy
ulicami Zaulek Koci a Gorka Kacerska) - tutaj jest to przeciecie z ulica
Slowackiego - niegdys musiala byc w tym miejscu krzyzownica- tor
kolejowy jest w bruku bo wlasnie konieczne bylo zrobienie skrzyzowania z
torami tramwajowymi - w pozostalych miejscach tor lezal na samych
podkladach) - Bernardynska.

Dzieki tej linii mozna bylo "pozbierac" gruz z najbardziej zniszczonych
rejonow Starego Miasta - pl.Dominikanski, okolice Nowego Targu,
ul.Purkyniego - Nowe Miasto - tereny ob. trasy W-Z.

Jak juz ktos napisal - byl rowniez system kolejki waskotorowej, ktora
wywozono gruz z  okolic pl.Solnego (Gepperta, Ofiar Oswiecimskich),
Rynku, ul.Olawskiej (i bocznych uliczek - Szewska, Laciarska). Te tory
mogly byc praktycznie wszedzie i mogli co jakis czas pewne odcinki
przekladac z miejsca na miejsce.

Moi dziadkowie i wujek pamietaja, ze jeszcze w latach 60 na ulicy
Gajowickiej znajdowal sie tor kolejki wywozacej gruz z centrum miasta-
mowili, ze znajdowal sie na nasypie (no tak - tory byly napewno polozone
na jezdni na podkladach). Wujek mowil, ze jak byl mlody to lubil wieszac
sie na wagonikach i jezdzic na nich (gdy jechala lokomotywka) -
powiedzial tez, ze tor znajdowal sie po zachodniej stronie jezdni.
Jeszcze w 1995 roku kiedy zaczeto przebudowywac ul.Hallera zaczalem
"penetrowac" skrzyzowanie Gajowickiej z Hallera. Bylem troche mlody
wtedy ale wiedzialem, ze jezeli jezdzily tramwaje na ul.Hallera od lat
40 i rownoczesnie jezdzila kolejka wywozaca gruz z miasta - to musialo
byc skrzyzowanie na poziomie jezdni - torow tramwajowych i
waskotorowych. Jakies bylo moje zdziwienie gdy Z DWOCH stron
skrzyzowania znalazlem charakterystyczne wciecia w bruku (miedzy nimi
ulozone byly 3 albo 4 kostki brukowe). - to musial byc slad po tej
kolejce (na skrzyz. tory schodzily z podkladu i krzyzowaly sie wlasnie z
tramwajowymi).

Znajomy, ktory mieszka przy ul.Wielkiej pamieta tez czasy kiedy nie bylo
jeszcze galeriowca - mowil, ze znalazl kiedys z bratem wrak jakiejs
starej malej lokomotywki. To musiala byc jedna z tych lokomotyw, ktora
wiozla gruz (okolice Komandorskiej byly w 100% zrownane z ziemia i gruzu
bylo mnostwo, takze tam jakas "linia" tez musiala byc...).


Źródło: topranking.pl/1570/pociagi,na,rynku,wroclawskim.php


Temat: Czy MPRD pójdzie na lekcję budowania?
Ucieszyłbym się bardzo, gdyby tak się stało, ale gdy ok. rano przejeżdżałem
koło terenu budowy, to zaledwie 2 brukarzy układało chodniki i ścieżki
rowerowe, a zostało im z 30 m chodnika o szer. 2,5 - 3m i ok. 100 m ścieżki
rowerowej o podobnej szerokości (tak ze 20% dotychczas wykonanych prac).
Operator podnośnika widłowego i minikoparki oczyszczał jezdnie z palet z kostka
brukową i krawężnikami, być może by mozna było zacząć układanie asfaltu.
Układarka asfaltu stała, podobnie 1 walec. Jeszcze wczoraj wieczorem nie była
zrobiona podbudowa jezdni pod skrzyżowaniem Górczewskiej z Konarskiego. Z moich
obserwacji wynika, iż trzeba ułożyć co najmniej 1 warstwę asfaltu 5-7 cm (być
może już ostateczną), bo studzienki kanalizacyjne wystają ponad jezdnię i
niejeden kierowca zniszczyłby sobie koła i zawieszenie. A zatem należy ułożyć
asfalt i go solidnie utwardzić poprzez ubijanie walcami, a później pomalować
pasy i inne oznaczenia poziome. Nie wiem jaki, ale zapewne niezły slalom
drogowcy zafundują na skrzyżowaniu z Powstanćów Śląskich kierowcom jadącym
dalej Górczewską w kierunku Lazurowej. Moim zdaniem przy inteligencji,
umiejętnościach i cwaniactwie kierowców korki na skrzyżowaniu są nieuniknione.
Ponadto chodniki tam gdzie są ułożone to już zdążyły się zapaść lub są tak
nierówne, że Panie lubiące wysokie obcasy, stracą je na spacerze, a dzici wrócą
z obitymi kolanami. Jeszcze trzeba podłączyć lampy, usunąć rury kanalizacyjne.
A co do wiaduktu, to aby przygotować go do zbrojenia nie wystarczy 1-2 facetów
z jednym młotem pneumatycznym, którzy powoli rozbijają dotychczasowe podpory
wiaduktu. Jak MPRD nie ma więcej generatorów pnemumatycznych, to niech zatrudni
10 gości ze zwykłymi młotkami i przecinakami. Przy tym tempie MPRD nie zacznie
wylewać konstrukcji podpór wcześniej niż pod koniec października, a jak wiadomo
beton by mógł być obciążony (np. płytą jezdną waiduktu) musi trochę stężeć te 3-
4 tygodnie, aby się podpory nie rozpadły w trakcie dalszych prac budowlanych.
A dziennikarze to powinni uprzedzać MPRD, która budowę będą wizytowali, aby
można do zdjęcia było przewieźć ekipę z jednej budowy na drugą, a tak chłopaki
się stresują i większość robotników jest w ciągłej podróży między jedną a drugą
budową i przez to nie mają czasu pracować.
A jak ZDM odbierze drogę i chodniki w takim stanie, to MPRD już nigdy tego nie
poprawi, bo wcześniej z uwagi na kary umowne upadnie.

P.s. Do Pana Red. Krzysztofa Śmietany - jeszcze jeden dobry przykład Do-Ro
Na ul. Elekcyjnej przy Parku Sowińskiego nie wiem kto, być może Dzielnica Wola
(bo wątpię by był to ZDM) zlecił wykonanie zatok postojowych i parkingów. Jak
tamtędy przejeżdżałem to nie chciało mi się wierzyć, ajk szybko i sprawnie bez
zakłóceń ruchu można wykonać prace drogowe. Inwestycja nie trwała dłużej niż 1
miesiąc i bardzo miło było patrzeć jak szybko pracują prywatne firmy drogowe.
Może właściele takiej firmy wzięliby MPRD w zarządzanie?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51,30027445,30027445,Czy_MPRD_pojdzie_na_lekcje_budowania_.html