wyjątkowo, miłość, modnie, życie

Temat: 30% osób zdrowych ma przeciwciała
Strona o trybie życia kleszczy - obecnośc jelenia czy królika na
tej grafice jest jedynie przykładem DOWOLNEGO KRĘGOWCA. Nie jest
prawdą, że larwy i nimfy piją tylko krew myszy, ani że dorosłe
(duże?) kleszcze są głównie przenoszone przez jelenie. Mój pies nie
jest jeleniem. Ani jeż, którego zdjęcie było w Necie, a którego
obsiadły starszne ilości dorosłych kleszczy. A jeszcze ptaki?
Nie ma takiej reguły.
> Takie rozprzestrzenienie pojedynczego gatunku
> nie odbywa się w kilkaset czy nawet kilka tysięcy
> lat, to zajmuje dziesiątki albo i setki tysięcy.
***Wiem na pewno, że pewien gatunek gołębia - sierpówka turecka - w
ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat przez Bałkany dotarła do
Skandynawii, opanowując całą Europę. Szrotówek kasztanowiaczek
rozpanoszył się w ostatnim dziesięcioleciu.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,49179,69228140,69228140,30_osob_zdrowych_ma_przeciwciala.html



Temat: witam i o zdrowie pytam:-)
Greta
W niektorych sytuacjach, czlowiek nie jest zobowiazany do mowienia calej
prawdy. Jezeli widzisz, ze lekarz moglby Cie leczyc, ale w jego ciasnej glowie
zapala sie czerwona lampka: nie ma rumienia, wiec nie ma boreliozy!!! to lepiej
w takiej sytuacji nie wspominac o rumieniu, lub na jego pytanie, odpowiedziec
oglednie, ze cos takiego bylo, ale zniklo...rumien to szczegol, Ty to wiesz,
ale wszyscy lekarze narazie tego nie wiedza. Z czasem, gdy sie poducza, to
pewnie zmienia zdanie, ale narazie najwazniejsze jest byc leczonym.
Tak tez jest z kleszczem - jezeli powiesz lekarzowi, ze nigdy nie widzialas
kleszcza, to lekarz sie przestraszy, bo przeciez borelioza = kleszcz. Nie
bedziesz go przeciez uczyc biologii, opowiadac o nimfach i takich tam...w
kazdym razie nie za pierwszym razem. Lepiej wiec powiedziec, ze owszem jakiegos
kleszcza zaliczylas...
Rzadko chory ma tyle szczescia co ja: kleszcz + rumien ( zrobilam zdjecia jak
rosl) + pozytywne testy + pozytywna punkcja + caly wachlarz objawow.
Przynajmniej wiadomo co mi dolega, i jeszcze zaden lekarz nie dyskutowal
diagnozy )) Mam luksusowa sytuacje.
Moze to niezbyt moralne, co pisze - no bo namawiac do klamstwa?!?... ), ale
chodzi przeciez o nasze zdrowie i nasze zycie!
Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,51483028,51483028,witam_i_o_zdrowie_pytam_.html


Temat: czrny robak
czrny robak
przyszłam z pracy i na poduszce znalazłam czarnego małego robaka.
Miałam nimfę w sobie a potem ona podczas snu wyszła i już jej nie
znalazłam. Czy to mógł być kleszcz (nimfa przerodzona w kleszcza)?
Było to czarne a na zdjęciach widzę brązowe kleszcze. Choć moja
nimfa była czarna. A może to jakiś inny robal? Ja zwariuję...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,89397212,89397212,czrny_robak.html


Temat: proszę o poradę-małe dziecko
nie wiem czego oczekujesz..nikt nie da ci rozsadnej rady przez
internet skoro nawet nie wiesz co to było ta czarna kropka. Póki co
moge doradzić jedno- zrób zdjecie "rumienia" o ile to rumień i
porozmawiaj z lekarzem. Jeśli to była nimfa kleszcza to jest ryzyko
zakażenia boreliozą, ale nimfy zdecydowanie nie latają..Obserwuj
dzicko- mozesz zrobic badanie ale nie pamiętam po jakim czasie od
ukąszenia pcr chyba po tygodniu. Rumien boreliozowy chyba nie
swędzi, ale meszki ponoć też przenoszą różne świństwa.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,79097504,79097504,prosze_o_porade_male_dziecko.html


Temat: proszę o poradę-małe dziecko
Poniewaz niewiadomo co to bylo, trudno cos doradzic.Nie mniej jednak
jest prawdopodobne,ze była to nimfa kleszcza, a wtedy ryzyko
zarazenia dosc duze.Obserwowac nalezy nie tylko miejsce ale i
dziecko.Warto zrobic zdjecie tego zaczerwienienia.W W-wie jest
lekarz-namiary na niego w watku Lekarz z Warszawy.Mysle, ze warto
zrobic badanie po tygodniu(pcr rt w Poznaniu)Pozdrawiam Ewa
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,79097504,79097504,prosze_o_porade_male_dziecko.html


Temat: Historia mojego synka
Witajcie wszyscy! Bardzo Wam dziękuję za rady i słowa otuchy, to dla
mnie bardzo ważne. Chciałabym podać więcej szczegółów, o kt.
pytacie. Moje dziecko na pewno nie miało kleszcza, myślę, że to
musiała być nimfa. Podejrzewam, że do ukąszenia mogło dojść pod
koniec czerwca 2006 - byliśmy wtedy w Ustce i były tam wydzielone
strefy z napisem Uwaga kleszcze!- więc pewnie zarażone. Rumień
pojawił się tak pażdziernik-listopad. Czy to mogłoby się zgadzać,
czy to za długo od ukąszenia do rumienia? Mam do Was pytanie: czy na
pewno, jeśli był rumień to to jest borelioza, czy można go porównać
do czegoś innego? Oglądałam zdjęcia w necie, nasz rumień był różowy,
nie pamietam czy była tam ranka wcześniej czy nie? Ale na pewno się
powiększał, aż w końcu zniknął. A ten powiększony węzeł chłonny był
póżniej po rumieniu przez jakiś czas.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,79412303,79412303,Historia_mojego_synka.html


Temat: gdzie mieszkaja kleszcze
tilajla napisała:

> Kleszcze unikają drzewa iglaste wytwarzwjące żywicę,natomiast uwielbiają wszyst
> kie drzewa wytwarzające soki w tym tuje które obficie obsiadaja.Bytują na łąkac
> h, krzewach różnej wysokości i wysokich drzewacg(dęby).

Ptaki żerują w trawie wiec kleszcze wbijają się w okolicy oczu a nimfy wbijają
się w kanałach słuchowych.Jak taka nimfa sie opije krwi to odpada od
żywiciela.Bez znaczenia jest czy to drzewo liściase,iglaste.

Tu są zdjęcia ptaków chomikuj.pl/coova/Dokumenty/kleszcze_u_ptakow.pdf




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,79641168,79641168,gdzie_mieszkaja_kleszcze.html


Temat: rumień po ugryzieniu kleszcza
rumień po ugryzieniu kleszcza
witam,
czy orientujecie się przez jaki okres utrzymuje się rumień po
ugryzieniu kleszcza ?
Coś mnie ugryzło, wg lekarki nie był to kleszcz, tylko
muszka/meszka. Miejsce po ugryzieniu paskudnie wyglądało i pojawił
się rumień. Po 5 dniach wszystko zeszło. Dodam, że żadnego kleszcza
na nodze nie zauważyłem, ale mogła być to tzw. nimfa lub cysta,
które praktycznie są niewidoczne...
ugryziony zostałem jakieś 2 tyg temu tuż nad kostką. Dodam, że
zawsze kontroluję swoje ciało i jestem przeczulony na punkcie
kleszczy.
Ugryzienie jest widoczne na dołączonym zdjęciu: tzn. czerwona
nieregularna krosta, a obok niej rumień, który lekarka posmarowała
maścią i po kilku dniach zniknął. Zadnego kleszcza nie widziałem,
ale mogłem go niechcący np. zdrapać i dopiero później dostrzegłem
ugryzienie.
Czy to prawda, że jak ugryzie kleszcz to jest tylko sam rumień bez
tej krosty, którą ja miałem?Czy doksycylina powinna być podana w
moim przypadku?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,80293493,80293493,rumien_po_ugryzieniu_kleszcza.html


Temat: Nimfa kleszcza
moja nimfa wbiła się w skórę i podpiła sobie co nieco zostawiając mi
niespodziankę - borelkę. Ten sam mechanizm działania jak u dorosłych
kleszczy-wbija się i wypija. Pozostawia po sobie rumień, albo brak
rumienia czyli szerokie pole możliwości.
Może zrób zdjęcie w razie gdyby...
ale tu chyba nikt Ci nie ospowie na pytanie - co to mogło być.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,67609012,67609012,Nimfa_kleszcza.html


Temat: gdzie zlapaliscie kleszcza?
Te kleszcze na zdjeciu to sa kleszcze psie - rosna do wielkich rozmiarow.
Normalne, ze takich nie pamietacie Na nas kleszcze sa malenkie, jak ziarnko
maku ( to fajne typowo polskie porownanie, we Francji nikt nie wie jak wyglada
ziarnko maku i mowie, ze "jak glowka u szpilki", ale gorzej brzmi ))
Jezeli ugryzie Cie nimfa, to w ogole mozesz jej nie zauwazyc, bo czesto jest
przezroczysta i malenka, a nie daj Boze ugryzie na plecach...Trzeba miec duzo
szczescia, zeby kleszcza zauwazyc.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,61644381,61644381,gdzie_zlapaliscie_kleszcza_.html


Temat: Pokąsanie przez muchę lub komara
Foczko, nie pociesze Cie chyba.
Mnie ugryzla najprawdopodobniej nimfa, kleszcza nie mialam. Uklucie poczulam.
Pierwszego dnia, kilka godzin po ukaszeniu wygladalo to jak po komarze.
Nastepnego wygladalo jak po ukaszeniu osy. Potem zaczelo jeszcze bardziej
puchnac, a w koncu sie rozlalo, ale nie mialo zadnych obraczek, jasniejszego
centrum itp.
Po tygodniu od ukaszenia lekarz stwierdzil... odczyn alergiczny. U mnie wtedy
wygladalo to znacznie gorzej, niz na zdjeciu, ale nie bralam zadnych
antybiotykow.
Mam nadzieje, ze u Twojej Malej to nie to.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,63288254,63288254,Pokasanie_przez_muche_lub_komara.html


Temat: 30% osób zdrowych ma przeciwciała
- obecnośc jelenia czy królika na
> tej grafice jest jedynie przykładem DOWOLNEGO KRĘGOWCA. Nie jest
> prawdą, że larwy i nimfy piją tylko krew myszy, ani że dorosłe
> (duże?) kleszcze są głównie przenoszone przez jelenie. Mój pies nie
> jest jeleniem. Ani jeż, którego zdjęcie było w Necie, a którego
> obsiadły starszne ilości dorosłych kleszczy. A jeszcze ptaki?
> Nie ma takiej reguły.

Niemniej obecnie zostało już bardzo niewiele zwierząt, które mogą być poważnymi
żywicielami kleszczy. Drobne gryzonie po prostu sobie kleszcza wyiskają. No chłopie,
powagi trochę. Największe zagrożenie boreliozą występuje w miejscach masowego
występowania jeleni, zaś za największy błąd uważa się połączenie miejsc rekreacji
ludzi z miejscami gdzie stworzono dla jeleni rezerwaty. O czymś to chyba świadczy?

> ***Wiem na pewno, że pewien gatunek gołębia - sierpówka turecka - w
> ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat przez Bałkany dotarła do
> Skandynawii, opanowując całą Europę. Szrotówek kasztanowiaczek
> rozpanoszył się w ostatnim dziesięcioleciu.

Mam jedną sierpówkę na "utrzymaniu", karmię ją codziennie, hehe. No, ale wracając
do problemu - krętki to nie ptaszki, które polecą kilkaset km, wybudują gniazdko i są
zadowolone. Krętki wymagają niestety spełnienia pewnych warunków. Kleszcz musi po
pierwsze zarazić się od żywiciela, co zdarza się raczej rzadko. Po drugie, musi zarazić
następnego żywiciela. Na koniec zaś ten żywiciel musi kleszcza przenieść na
odpowiednią odległość. W nowym rejonie choroba musi opanować populację, co
niestety w przypadku nowej choroby zawsze wiąże się z masowym padaniem zwierząt.

Prawdopodobieństwo przeniesienia takich chorób na znaczne odległości jest niestety
(czy może na szczęście) bardzo niewielkie. Zwróć uwagę, że żywiciele muszą dotrzeć
na każdą wyspę, zaś bakteria musi stopniowo opanować całą populację, aby miała
jakąś realną szansę na przejście dalej.

Tak czy tak, jest chyba tylko jedno racjonalne wyjaśnienie tego, że borelioza występuje
równolegle w Europie i Ameryce, ale szczepy dość znacznie się różnią.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,49179,69228140,69228140,30_osob_zdrowych_ma_przeciwciala.html


Temat: 18 miesięczny Dominiś z rumieniem:(
Może była to nimfa...
zdjęcia brak,rumień zszedł po 3 dniach...
wszystko jakby rumień, średnica 5 cm + ta otoczka ciemniejsza
ale kleszcza się nie widziało
leczenie wdrożyłyśmy...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,98597181,98597181,18_miesieczny_Dominis_z_rumieniem_.html


Temat: Moja 3,5 letnia córka- proszę o porady. Zdjęcie.
Moja 3,5 letnia córka- proszę o porady. Zdjęcie.
Witam. Tydzień temu coś ugryzło moja córeczkę w stopę (dwa miejsca po
ugryzieniu) Nie wiem nawet co to było czy kleszcz czy nimfa czy komar czy coś
innego. Na drugi dzień zobaczyłam wokół ugryzienia plamę czerwoną i nie
zdawałam sobie sprawy co to jest aż w 3 dni temu byliśmy u pediatry przy
okazji kontroli i pokazałam to ugryzienie żeby dała jakaś maść na to, a ona
wtedy że to może być ugryzienie kleszcza choć niby to troszkę inaczej wygląda
i zaleciła badania krwi na boreliozę. W laboratorium powiedzieli, że to za
wcześnie na takie badanie i że dopiero za 4, 6 tygodni można je zrobic, żeby
wyszło cokolwiek. W necie czytam, że im szybciej podejmie się leczenie to
lepiej. I mam mętlik w głowie. czy to na nodze córki wygląda jak rumień
boreliozowy? Dziś, tydzień po ugryzieniu plamy nie ma ale slady ukłucia
/ugryzienia nadal widoczne. Co robić? Czekać? Prosić pediatrę o antybiotyk?
jaki? Czy wysyłać po 12 dniach od ukąszenia krew do Poznania? Rany, mam taki
mętlik. Dużo łatwiej byłoby mi podjąc decyzję gdybym wiedziała co ją ugryzło,
a tak w ciemno dawać antybiotyk, ale z drugiej strony przeraża mnie to co
czytam na forum i już nie wiem.... Aha, specjalisty blisko nie mamy żadnego od
boreliozy i to też jest przytłaczające...

Poniżej zdjęcie 4 dni po ukąszeniu przez "coś" Czy tak może wyglądać ten
rumień boreliozowy?







Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,96043872,96043872,Moja_3_5_letnia_corka_prosze_o_porady_Zdjecie_.html


Temat: 9 miesiąc ciąży-ukąsił mnie kleszcz, lekarze nic..
Witam,
Płaczemy od 7 godzin, synek bo zabrałam mu cyca, dosłownie 5 minut
temu zasnął, ja płacze z tego samego powodu: cyca zabrałam bo
poczułam cieplo na nodze, tak nagle, gdy odkryłam nogawkę:
zaczerwieniona podłużna pręga w odleglosci 5 cm od miejsca pokąsania
przez kolejnego kleszcza (ślad po pokąsaniu prawie znikł). Kleszcza
znalazłam we wtorek, nimfa, siedział jakieś 4 godziny, wyjęty w
całości. Biegał jeszcze po stole, wsadzilam go do podelka, niestey
pomimi otworów na powietrze zdechł więc włożyłam pojemnik do lodówki
z zamiarem wysłania do PUław na badanie. Miałam wysłać w
poniedzialek ale nie wiem czy jest sens...
Pręga była jakieś 10 minut, ciepła, nic więcej, potem znikła. Czy to
mógł być rumien? Nie wiem czy zaczerwienienie nie pojawiło się
wcześniej, raczej przy kazdej toalecie oglądałam miejsce wtorkowego
ukłucia - z przewrażliwienia. Ale możliwe że zaczerwienienie
pojawiło się tylko na 10 minut, było szer ok: 3 cm, długie ok: 10 cm.
Jeżeli nic więcej się nie pojawi czy uznać to za rumień? Boże tak
bardzo chciałabym kamrić synka, on nawet przez sen szuka cyca,
kurcze znów ryczę. Poniewaz to zaczerwienienie szybko znikło mam
cichą nadzieję że to nie bolerka. Cyca zabralam bo nikt na 100%nie
wie czy to szkodzi dziecku. Na razie odciągam pokarm, chce utrzymac
laktacje, bo...no wlasnie, podpowiedzcie czy to co teraz napisze ma
sens:
- w poniedzialek wysylam mimo to tego kleszcza do badania. Jesli
wynik negatywny to wiadomo (chyba ze to zaczerwienie ma związek z
pokąsaniem przez innego kleszcza z czerwca, ale tamto było w brzuch)
A wieć jesli wynik negatywny, to zrobie jeszcze WB i albo powrót do
karmienia albo moje leczenie.
- Jeżeli wynik z Puław pozytywny to koło czwartku wysle krew na
badanie rPCR do Poznania. Bedzei to ponad tydzien od ukąszenia. Ale
mam dylemat: Nie minęły jeszcze 6 tygodni od zazywania Duomoxu, tylk
4 tygodnie, czy to nie zafałzsuje wyniku? Czy świeża bolerka
wyjdzie? Na WB raczej za wczesnie?
- cały czas będęsciągać pokarm, bo może jednak to nie był rumień.
Zapytam jeszcze raz, mozliwe by pojawil sie na tak krótko? Mąż nawet
nie zdążhył aparatu przynieść z innego budynku, i zaczelo znikać. Na
zdjęciu prawie nic nie widać.
Wiem ze imszybciej leczenie tym wieksze szanse na wyzdrowienie.
Jestem nawet w stanie utrzymywac laktacje ponad miesiac, jesli bym
musiala sie przeleczyc ale przeciez nikt nie zagwarantuje mi ze
miesiac leczenia wystarczy.
pozdrawiam i proszę o rady dla nas: Lidia z Marcelkiem


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,64859901,64859901,9_miesiac_ciazy_ukasil_mnie_kleszcz_lekarze_nic_.html


Temat: Domniemana borelioza
Byłam na umówionej wizycie. Jak zwykle pytania typu: Gdzie spędzamy
wakacje? Czy miałam rumień? Ile razy miałam kleszcza? Jakie miałam
objawy? Czym się leczę? Jak długo i gdzie? Takie suche dane
potrzebne do statystyk. Ostatnie pytanie było śmieszne, pani
spytała, czy coś mnie łączy z innymi chorymi, którzy mieszkają na
moim osiedlu.
A tak w ogóle to pora napisać co u nas słychać.
Kasia wraca do zdrowia. Głowa boli na 1, tzn. Kasia już tylko czuje
to miejsce. Co jakiś czas bolą ją zdrowe ząbki, z moich obserwacji
wynika, że parę dni po dodaniu jakiegoś antybiotyku, albo po
zmianie. Wieczorem zawsze swędzi ją skóra, jakby coś po niej
chodziło. Miewa bóle nóg, rąk, takie dziwne dźgania. Ogólnie jest
znacznie lepiej. Zaczyna się stroić, chętnie spotyka się z
koleżankami, śpiewa, tańczy, jak zdrowe dziecko. Bardzo mnie to
cieszy. Martwi mnie jedynie jej morfologia, tzn. białe krwinki 3.02
nie chcą sie podnieść. Oczywiście bierze iskial. Poza tym ma
przekroczoną fosf. alk. 404. Zauważyłam, że Kasia miała za mało
białych krwinek już podczas pierwszego pobytu w szpitalu, przed
zażywaniem antybiotyków.
A u mnie też poprawia się, troszkę wolniej ale jest na pewno lepiej.
Wczoraj pomalowałam kuchnię, to chyba jest oznaka zdrowienia? Bóle
pleców trochę się zmniejszyły, ale pojawiły się takie nowe, dziwne
przypominające rwę(chyba), mam więcej siły. Strasznie się wkurzyłam,
gdy 18 sierpnia znalazłam pod moim kolanem maleńką nimfę. Nie
sądziłam, że to jest aż takie małe, sztuką jest ją zobaczyć.
Spróbuję zamieścić jej zdjęcie, tylko nie umiem jeszcze tego zrobić.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam i uwierzcie, że będzie lepiej!
Agata
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,55622095,55622095,Domniemana_borelioza.html